O żesz.
20 października 2011, 20:32:44
- 2 komentarze
- Zapisane w Czterej muzykanci z Nienacka.
26 sierpnia 2011, 20:54:44
Zaraz zacznie się szkoła, więc będzie rzecz stuprocentowo szkolna. Jean Baptiste Accolay, koncert a-moll; najładniejsze wykonanie, jakie udało mi się znaleźć w jakiejś pogańskiej transkrypcji - nie jest to Wanda Wiłkomirska, ale primo i tak daje kopa, secundo nagrania pro na YT są wyjątkowo podłe.
EDIT: a o W. Wiłkomirskiej na En wiki jest 3x więcej, niż na polskiej. A ja nie mam czasu. Wstyd, żal.pl, dno i 20 metrów mułu.
18 maja 2011, 13:07:15
Cóż. Są takie chwile w życiu żółwia.
19 stycznia 2011, 22:36:25
On do niej.
Ona do niego.
18 lipca 2010, 18:27:01
Co kraj, to obyczaj - również w kwestii rozwiązywania poliandrii przyprawiania rogów. Zachód ma swoje sposoby...
a Wschód - swoje. "Jeden tylko Bańbuła zachował przyzwoitość i konwencjonalnie rżnął nożem" [+15 do lansu za bezgugielniczy wskaz źródła]. Indżoj.
24 marca 2010, 10:32:57
Wszyscy znają? Tak? A może jednak nie...
04 marca 2010, 01:08:09
Czyli świeżutko nabyta najlepsza jak dotąd płyta PB - kompilacja piątkowych poranków z "Trójki". Z całego zestawu pieśni wybrałem dzisiaj przeuroczą kompozycję "Kobiety jak te kwiaty", w którym to utworze chciałbym zwrócić Państwa uwagę na przepiękną, klasyczną aranżację całości, instrumentarium Grupy Mo Carta oraz barokowe wręcz bogactwo rymów wewnętrznych.
11 grudnia 2009, 15:57:45
Dzisiaj chyba pobiję rekord wpisów, sam nie wiem, co mi jest.
Skrzypiący w ogóle się nie wysila i nie wyczuł kontekstu, powinien do swoich skrzypek dorobić jakiś puzon albo cuś...
11 grudnia 2009, 11:43:42
Zaniemówiłem.
Edit: a zobaczcie na to: link. Facet ma "rekomendacje" od Satrianiego, di Meoli i innych takich... Owszem, nie oglądam TV, przez co w jakiś sposób jestem pewnie upośledzony, przez co dowiedziałem się o gościu dopiero dzisiaj, ale gdyby to był ten jeden kejs, może uwierzyłbym w zbieg okoliczności. Ale to nie jest jeden przypadek. Dopóki o nim, o Los Desperados, czy o Igorze Faleckim nie będzie wiedziało KAŻDE dziecko z zerówki, a Złote Płyty i uznanie statystycznych będzie zyskiwała Doda czy Chylińska pod nadzorem Wojewódzkiego, nikt mi nie wmówi, że w polskiej rozrywce siedzą ludzie, których rozum jest poprawnie umiejscowiony między uszami. Bo to nie jest Blechacz, tego da się słuchać przy herbatce, a jedyną przewagą nad nimi takiej np. Grupy Mo Carta jest celowanie tych ostatnich w segment kabaretowy. I tyle. Swoją drogą, o pARTyzancie czy Faleckim nie ma również nawet wzmianki na Wikipedii...
18 października 2009, 21:18:31
W roli kryzysu - Waldemar Malicki. Nie lubię takich videł, mam po nich ochotę upić się na smutno z żałości.
01 października 2009, 23:39:28
O żesz.
28 września 2009, 11:41:29
Panie profesorze, jak pan mógł?
Ledwo przekroczyłam auli próg –
jak pan mógł?
W pustej sali, co się aulą zwie –
pan tak do tablicy przyparł mnie!
No, jak pan mógł?
Szczęściem huk od tego poszedł, co
sytuację oderotyzowało.
Panie profesorze, jak pan mógł? Jak pan mógł?
Chorus:
Co za naród! Co za ludzie!
Panie instruktorze, jak pan mógł?
Ledwo przekroczyłam szatni próg –
jak pan mógł?
Zaczajony wśród wiszących palt
z propozycją wyszedł pan tych salt!
No, jak pan mógł?
Szczęściem ja już o tem dobrze wiem,
czem te salta w paltach kończą się, wiem, czem!
Panie instruktorze, jak pan mógł? Jak pan mógł?
Chorus:
Co za naród! Co za ludzie!
Panie referencie, jak pan mógł?
Ledwo przekroczyłam biura próg –
jak pan mógł?
Zamiast sięgnąć do odnośnych akt,
sięgnął pan, de facto tracąc takt!
No jak pan mógł?
Szczęściem telefonu szefa dźwięk
w paraliżujący pana wprawił lęk!
Panie referencie, jak pan mógł? Jak pan mógł?
Chorus:
Co za naród! Co za ludzie!
Panie hydrauliku, jak pan mógł?
Ledwo przekroczyłam kuchni próg –
jak pan mógł?
Zamiast nadal reperować zlew,
pan zachował się regułom wbrew!
No, jak pan mógł?
Bóg wie co by nawyprawiał pan,
gdyby nie zaczepił się był pan o kran!
Panie hydrauliku, jak pan mógł? Jak pan mógł?
Chorus:
Co za naród! Co za ludzie!
Panie Romualdzie, jak pan mógł?
Skoro już przekroczył pan mój próg –
jak pan mógł?
Pan zabawił u mnie czasu kęs,
lecz czy ta wizyta miała sens?
Zjadł pan moc i usnął pan jak kloc,
i tak upłynęła nam calutka noc.
Panie Romualdzie, jak pan mógł? Jak pan mógł? Jak pan mógł?
Chorus:
Co za naród! Co za ludzie!
[tekst dzięki nieuświadomionej uprzejmości Autorki Piszę, więc jestem]
... i tak wyszło, że w drodze na wczorajszy koncert Pani Hani światło wieczorne ujrzała nowa zwrotka, powita za kółkiem gdzieś na Dietla, pomiędzy Rondem Grunwaldzkim a Krakowską:
Panie rewidencie, jak pan mógł?
ledwo przekroczyłam biura próg -
jak pan mógł?
Gdy nad cash flow pochyliłam się,
pan tak biegle zrewidował mnie.
No jak pan mógł?
Szczęściem zgasł szybciutko bilansowy tan,
gdy zaprezentował pan pasywów stan,
Panie rewidencie, jak pan mógł? Jak pan mógł?
Chorus [płaczliwie]:
Co za naród! Co za ludzie!
Następne zwrotki może się dopiszą, gdy znów się przebranżowię.
16 września 2009, 23:06:47
Joggerowa Wytwórnia Sucharów jak zwykle presents i ku ogólnemu zdziwieniu proudly, swój wkład w jutrzejszą rocznicę. Enjoy.
26 sierpnia 2009, 22:49:14
TŻ zaczęła się dziś wieczorem gibać do 'Call me'. No to ja, chcąc podtrzymać nastrój, puściłem 'You're my heart, you're my soul'. No to, żem palant, profan, plafon, Porfirion i dyletant, i na dowód puściła jakiegoś Stinga, że niby ho ho. Na to ja, żeby nie ściemniała, i dałem na full 'Boys boys boys' - utwierzycie, że dzisiaj dopiero pierwszy raz w życiu zobaczyłem teledysk z przyległościami? Ongiś widać byłem nieskażonym miłośnikiem piękna muzyki w czystej formie, nie zwracającym uwagi na didaskalia... No to TŻ cośtam, zapomniałem, ale to już nieważne.
Sabrina S. wylądowałaby tu o mały figiel, ale w ostatniej chwili przestraszyłem się oskarżenia o deprawację nieletnich i nie tylko. Tak więc rączki na kołderce, moi kochani, dzisiaj Joggerowa Wytwórnia Sucharów presents, nieustająco proudly, melodyjną, żeby nie rzec jazzową, Alicję C. ze sprytnie ulokowanym na 2:08 product placementem Alka-Seltzer, żeby nikt się nie zżymał, że w umieszczeniu tego klipu kieruje mną czysta ludyczność bez walorów edukacyjnych. Enjoy.
02 sierpnia 2009, 21:20:18
27 maja 2009, 09:26:45
I nie mam tu na myśli Wołodyjowskiego. Niezidentyfikowany object flashujący podesłany przez Wojtka.
26 maja 2009, 00:23:23
No dobra... tytuł zbyt pompatyczny. Z braku sensownego nagrania "Rzeki" WGB [cośtam jest, ale lelawe ponad miarę] "Rzeka dzieciństwa" Breakoutu. Jak wiele utworów z tej kategorii, plącze się toto za mną już od dłuższego czasu z tym, że plątanie się akurat TEGO utworu napawa mnie irracjonalnym niepokojem. Enjoy.
06 maja 2009, 14:48:15
Łonet podaje ustyma blogerki, iż zapis o cenzurowaniu internetu został odrzucony. Oj, to się dopiero teraz zacznie rewia panegiryków [nie czepiać mi się niezgodności gatunków, panegiryki będą śpiewane!] na cześć największego Matriksa Europy. Że lyberalny taki, ten matriks. Że mógł zacieśnić obrożę, a nie zacieśnił. No nie mogę. Ale dość rzężenia podstarzałego objectora, ma być pozytywnie i będzie. O.
16 kwietnia 2009, 10:13:11
W związku z pojawiającymi się tu i ówdzie [a szczególnie ówdzie] doniesieniami o możliwej secesji Teksasu, Joggerowa Wytwórnia Sucharów presents, jak zwykle proudly, Najbardziej Surrealistyczny Klip Wszechświatowych Wszechczasów*, gdzie Krzyś Rea smyrający po strunach gitary opakowaniem po dezodorancie jest najmniejszym wykroczeniem wobec społecznego konsensusu. Kończę tę gadkę, bo jak się rozgadam o zdrowym rozsądku, to tu jeszcze Tanitę Tikaram wrzucę, a tego byście już nie przeżyli. Enjoy.
* a jak mawiał pewien bardzo mądry rabin, kto ma tyle wszech, to najpierw powinien się wykąpać.16 marca 2009, 12:24:38
Potemy, Owczarki są najlepsze... sto owczarków! Nie mogę, leżę i wyję.
03 marca 2009, 15:20:52
Szukałem Generacji, a potem juz samo poszło.
Ladies and Gentlemen, w dzisiejszym kąciku suchara człowiek o stu twarzach w trzech piosenkach jeszcze spod Egidy. Generacja [śpiew skowronka nad ranem w oryginale był nomen omen - nieocenzurowany, a nie niezaangażowany]:
, Puć tu dziecko puć do słów starego pedofila Witkacego i chore[g]ografii Jozina z Bazin:
... i nostalgicznych Chłopakach z naszej ulicy:
01 marca 2009, 11:33:39
I must study politics and war, that our sons may have liberty to study mathematics and philosophy. [John Adams]
Dwie rzeczy, jak zwykle mocno ograne, choć pierwsza mi jakoś umknęła i trafiłem na nią - i [wstyd przyznać] na jej bohatera - dopiero parę dni temu. Miażdży.
Sabaton, 40:1. Pamięci kapitana Władysława Raginisa i bitwy pod Wizną.
I również alterteledysk, Jeźdźcy Kultu.
W ostatniej chwili wyleciał z notki Saxon ze swoim Broken Heroes. Zastanawiałem się długo, ale doszedłem do wniosku, że jednak tu nie pasuje. Zainteresowani znajdą go i tak.
23 lutego 2009, 14:23:17
W mojej minigalerii sucharów - tym razem piątkowa noc w San Francisco, nagrana popołudniem gdzieś w Germanii, czyli wspólny występ Franka od Lucynki i Aldi Meoli [swoją drogą, jak można się tak sprzedać, żeby dla sponsora użyczyć nawet imienia?...] Miałem dać bezobrazkową wersję z Frisco feat. Jasiu Śmieszek, ale na korzyść tego teledysku [niestety zbyt mały FPS, żeby można było zauważyć wszystkie akordy, za co z góry przepraszam] bezapelacyjnie przemówiły białe kozaczki od Aldiego. Zagrali, poszli do kasy, wzięli honorarium, a dopiero całe wieki później przyszły wszystkie Rodrigi, Y Gabriele i inne Króliki. Enjoy.
20 lutego 2009, 00:36:08
Nie. Rzeczy, których większość jeszcze nie słyszała, raczej dawał tu nie będę. W moim niskopoziomowym kąciku wyświechtanego banału tym razem Rudy ze swoją grupą wokalno - instrumentalną Po Prostu Rudy. Przebrzydły lewak i jak to u lewaków bywa niekonsekwentny [jednostka wszak niczym, jednostka zerem, a już na pewno nie takim wielkim ułamkiem, żeby uwieczniać się w nazwie grupy], ale po dwuminutowym słuchaniu go mam nieodpartą pokusę pootwierać na oścież drzwi w bloku, wysłać laurkę osiedlowemu dresowi, wycałować najbliższego menela i zagłosować za przyjęciem euro, tak mi się na duszy miętko i radośnie robi. Żeby nie było, jest również wartość dodana w postaci sekwencji często zmieniających się obrazków, którą to sekwencję zauważyłem dzisiaj po raz pierwszy. Rudy z czasów bujnej [bujniejszej] fryzury i braka garniaka. Zagrają 3 maja na Torwarze na pożegnalnym tournee, więc warto się zainteresować.
Utwór nosi nazwę A New Flame i, jak sama nazwa wskazuje, opowiada o premierze KDE 4.2. Rudy występuje tu jako lewacki pryszczers i fanboj nowego środowiska. Z kolei tancerki swoimi ruchami zdają się przekazywać pewne idee licencyjne leżące u podstaw GNOME, wykazując więc przy tym pewne zainteresowania problemami prawnymi, które pchnęły de Icazę do stworzenia tego właśnie frameworku. Brak synchronizacji, widoczny momentami w ich tańcu, wynika z kłopotów z uzyskaniem dźwięku. Nowy Flame rozwija się prężnie, nie tylko na joggerze, ale wszystko zmierza ku happy endowi, w którym fanboy i fangirl jednoczą się we wspólnym tańcu LSB, zgodnie deklarując chęć współdzielenia glibców i hardware'u.
19 lutego 2009, 21:28:29
Dzisiaj inna estetyka i absolutny klasyk [nie będę używał słów powszechnie uznanych za nieprzyzwoite i nie napiszę "kultowy"...], czyli Astrolog z płyty Wojna postu z karnawałem tria Kaczmarski - Gintrowski - Łapiński. Utwór inspirowany grafiką Rembrandta "Faust", znajdującą się w amsterdamskim Rijksmuseum. Rzecz na czasy przejściowe. Bo czas jest zawsze przejściowy... a chaos jest w was!
05 lutego 2009, 22:30:48
Ten blogasek robi się najwyraźniej muzyczny. Tym razem - Rod Stewart i Krzysztof Krawczyk w aranżacji, dzięki której poznałem tę piosenkę [wstyd, ale cóż poradzić]. Mistrzowskiego wykonania Etty James nie udało mi się niestety znaleźć na YT. To wykonanie nadaje się idealnie do porannej kawy, śniadaniowego programu TVN i świeżutkiej "Gazety Wyborczej" jest zupełnie inne w charakterze; lekkie, łatwe i przyjemne, żeby nie rzecz bezpretensjonalne, ale słucham go z równą przyjemnością, co tamtego. Leniwe, senne i miłe dla oka wideo rekompensuje inne rzeczy.
05 lutego 2009, 21:51:21
Przypomniane dzisiaj w Trójce - i wbrew pozorom wrzucam nie ze względu na jakąkolwiek aluzję, ale po prostu dlatego, że mam do tej piosenki irracjonalną słabość, jak zresztą do wszystkich wklejek muzycznych tutaj.
01 lutego 2009, 22:30:17
I nic nie poradzę, że choruję na to już od dłuższego czasu.
Ladies and gentlemen, Throw It Away w oryginalnym [jeśli wierzyć YT] wykonaniu Abbey Lincoln...
... i nasz rodzimy cover w wykonaniu Agi Zaryan, Pani Od Przeładnych Interpretacyj [choć do Y. one nie przemawiają].
21 stycznia 2009, 23:12:38
Maciej Soyka aka Stanisław Stuhr. Muszę napić się wody, o taak.
11 grudnia 2008, 16:20:24
Stare, ale jare. Kto znał, niech się cieszy.11 listopada 2008, 13:57:00
10 września 2008, 18:01:35
Znów jedna z tych chwil, kiedy stratą czasu jest w zasadzie tylko stukanie w kibort, bo słowa same pchają się na swoje miejsce. Śpiewać należy na melodię Kobranocki pt. "Biedna pani z domu starców". Założenia merytoryczne jak w tytule.08 września 2008, 11:36:50
Tym razem [jak i zawsze] niczym Was nie zachwycę, niczym nie zbulwersuję, do niczego nie namówię. Wrzucam po prostu linka do alternatywnego [??? - a jest oryginalny?] teledysku do Łzawej "Agnieszki" i prędzej uwierzę, że PO obniży podatki, niż że ktoś z Was tego jeszcze nie widział. Wrzucam, bo mnie to bawi [mnie i - sądząc po reakcjach kilku osób, które miały pecha otrzymać tego linka ode mnie - tylko mnie], a nie chce mi się za każdym razem szukać tego na YT.07 sierpnia 2008, 10:44:03
24 czerwca 2008, 12:58:26
Tym razem z towarzyszeniem Walerego Meładze. Tym razem - pieśń mocno osadzona w polskiej bieżącej sytuacji politycznej. Pani chce zagrać białymi, jakby chciała powiedzieć, że nikt nam nie wmówi, że czarne jest czarne, a szczytem wszystkiego jest wyśpiewywana pierwsza linia refrenu, króciutko i lapidarnie podsumowująca rządy koalicji PO-PSL. Co prawda po[d]mioty liryczne uciekają potem [z przestrachu?] w mistycyzm uczuciowy, a pan Meładze dla niepoznaki zaczyna owijać się wokalistkami, ale pokolenie stanu wojennego, nauczone czytać między wierszami, bez trudu odnajdzie właściwe przesłanie. Enjoy.20 czerwca 2008, 13:22:37
I cóż, że mało ambitne [żeby nie powiedzieć płaskie] i na kilometr zalatuje [nomen omen :D] popem? Niegłupie, melodyjne [dziewczęta zjeżdżają tylko raz z melodii] i idealnie komponuje się z książkami Łukjanienki.27 kwietnia 2008, 23:10:18
Wgniata w grunt. Po wiek wieków kojarzyć się będzie ze spacerami puściutkimi krakowskimi ulicami... i pierwszą książką o RoR, którą czytałem, słuchając tego na okrągło.
14 maja 2012, 23:55:23
Na zachodzie islam, na wschodzie islam, a w środku my. Jedyny ratunek to anonimowa żółta rączka [1,53:].
Aha, zapomniałbym: pan od anonimowej żółtej rączki wydaje jutro płytę. Będzie w empikach trzy półki za Diablo III. 晚安.
13 maja 2012, 21:12:44
Grexit [@ZH]
Zachowałem się jak ewangeliczne ziarno. Wziąłem i padłem na grunt.
12 maja 2012, 11:20:26
W dzisiejszym odcinku: Protesty skuteczne i nieskuteczne.
11 maja 2012, 12:14:09
Przekaziory atakują mnie linkami do depesz alarmujących, że Polacy nie czytają. Sam linkowany materiał o nieczytających Polakach zamieszczony jest w formie wideo...
23 kwietnia 2012, 14:29:22
Zgubiono czarną dyplomatkę. Uczciwego znalazcę prosimy o odprowadzenie tej alkoholiczki do ambasady Czadu.
19 kwietnia 2012, 14:12:17
W najnowszym sondażu Francois Hollande [kandydat socjalistów - przyp. torero] wyprzedził Nicolasa Sarkozy'ego. Rynek powoli dyskontuje zmiany, jakie proponuje przeciwnik obecnego prezydenta. Ryzyko bankructwa Paryża jest najwyższe od trzech miesięcy. [źródło]
JONCLMAO.
19 kwietnia 2012, 12:28:07
Zagadka: tytuł "Maszynista zatrzymał pociąg. Dostanie nagrodę." pochodzi z:
Odpowiedzi proszę przesyłać na /dev/null do końca dowolnego miesiąca.
18 kwietnia 2012, 12:59:09
Jakiś czas temu, dwa joggi dalej, pisałem o promocjach w Office Depot, które lepiej zrobiłby chyba pijany zając.
Spieszę donieść, że dział marketingu w było nie było międzynarodowej korporacji ma się dobrze, jeśli nawet nie lepiej. Ichniejsze machiny zaniepokoiły się widać moim nieskorzystaniem z promocji, bo przysłały mi maila: "Witamy spowrotem".
16 kwietnia 2012, 23:09:20
Tu, o. Indżoj.
16 kwietnia 2012, 14:51:34
... i przyrządzamy łożysko. Smacznego. Można doprawić pomielonymi paznokietkami i miodem z uszu.
03 kwietnia 2012, 09:25:03
Do punktu skupu opakowań szklanych przychodzi brudny, śmierdzący menel i pyta:
- Przyjmujecie butelki po szkockiej whisky?
Pauza...
- Nie, sir.
31 marca 2012, 16:20:26
Przechowywać w temperaturze otoczenia. [fragment nalepki na sosie czosnkowym Heinz]
A mnie interesuje co innego: gdzie w takim razie NIE można przechowywać tego sosu, oczywiście w dłuższym horyzoncie czasowym? Czyżby marketoidom od Heinza udało się niechcący obalić drugą zasadę termodynamiki?