Opowieści niewolnicze.
13 stycznia 2012, 22:50:27 by torero
Przekaziory prześcigają się w jojczeniu nad eurobiedą i umacnianiem się złotego po dzisiejszej promocji niskich [o]cen, zorganizowanej przez S&P, ze szczególnym uwzględnieniem FrAA+ncji [gdzie Sarkozy do dzisiaj podkreślał z dumą dotychczasowy rating jako niemalże dobro narodowe, a dzisiaj strzelił focha i stwierdził, że Francja nie podda się władzy agencji ratingowych... lub czasopisma, nie chce mi się szukać, generalnie regret.fr]. Złotówka dramatycznie się umocniła, mówią, jest najsilniejsza od siedemnastu miesięcy, mówią, 4.4040, mówią...
... i chyba tylko kredytobiorcy w ojro pamiętają, że dwa i pół roku temu ojro było po 4.20. Wzrost gospodarczy jak jasna cholera, w sam raz dla elektoratu PO czy, jak to pisze prof. Rybiński, dla zjadaczy chleba z mrożonego ciasta. No ale każdy ma dobre niusy na miarę własnych możliwości.
Edit: ROTFLMAO, otwieram money.pl, a tam zdjęcie "protestu organizacji lewicowej przed siedzibą S&P". Protesty przeciwko przemocy już się odbywają, teraz widać w modzie protesty przeciwko biedzie... jeszcze kilka lat publicznego szkolnictwa demokratycznego i lewica zacznie organizować protesty przeciwko grypie. Albo przeciwko starzeniu się.
- 14 komentarzy
-
Zapisane w
b'logger

13 stycznia 2012 at 22:54:20
Nie nudzi cię tak codzienne narzekanie na PO?
13 stycznia 2012 at 23:02:35
Właśnie uświadomiłeś mi, że ostatni raz pisałem o tych amatorach w poniedziałek. Skala mojego lenistwa jest przerażająca, muszę się poprawić...
14 stycznia 2012 at 09:33:25
Warto było przebrnąć przez tą "literacką breję" (aaa! udziela mi się), tylko dla komentarza Peceta. Dzięki stary!
14 stycznia 2012 at 09:42:54
Oo, widzę, że zaczynam dorabiać się hateclubu. I to jest dobra wiadomość, lubię, gdy coś się dzieje. Ale jest też powiedzenie, że o klasie człowieka świadczą jego wrogowie. I to jest niestety bardzo zła wiadomość...
14 stycznia 2012 at 09:48:32
Nie pochlebiaj sobie. Mój wpis jest jedynie szczerym opisem rzeczywistości. Na "nienawiść" (jakbyś nie wiedział, to właśnie znaczy "hate") trzeba sobie zasłużyć.
No dobra: może nie do końca "szczerym". Raczej jest to parodia twojego stylu :)
O i teraz mógłbym cię nazwać "gimnazjalnym czymś tam", bo nie napisałeś dokładnie (ani nie sprawdziłeś), jak ten cytat brzmi, ale daruje sobie - bo nie jest widać aż takim fanatykiem. BTW.
"Siłę człowieka mierzy się ilością jego nieprzyjaciół." - Władysław Stanisław Reymont.
14 stycznia 2012 at 10:18:18
Wiesz... sama sugestia o chęci docenienia siebie w jakikolwiek sposób przy użyciu Twojej osoby jest najgorszą obelgą pod moim adresem, jaka Ci kiedykolwiek niechcący wyszła. Chylę czoła... przed trafnością tego przypadku.
Punktem przełomowym w tym cytacie jest myślnik - do momentu jego pojawienia się w zdaniu wszystko jest OK, a potem grecka tragedia i przemówienia sejmowe, czyli jedno wielkie "WTF?"
W takim razie to mój własny cytat. Albo jeszcze coś innego. "Autoplagiat jest stylowy" [przypisywane Alfredowi Hitchcockowi].
14 stycznia 2012 at 11:59:38
To jest najciekawsze:
Chodzi o Boliwie? Jak Rosjanom sfailowal marsjanski satelita (z polskim Chomikiem na pokladzie) to tez podobne oskarzenia rzucali.
14 stycznia 2012 at 13:48:52
Przecież już próbowałeś wcześniej.
Przynajmniej teraz wiesz, jak się czuje czytając niektóre twoje teksty. No, ale dość już tego offtopa.
14 stycznia 2012 at 22:40:05
@tdudkowski: najśmieszniejsze, że mogą mieć rację - przynajmniej w fakcie istnienia mocodawcy, niekoniecznie poprawnego wskazania go. Kiedyś linkowałem do http://www.zerohedge.com/news/eurozone-avoid-any-popular-vote-treaty-change - infografika pokazuje, że w ojrozonie "wszyscyśmy z jednego Goldmana", więc nie zdziwiłbym się, gdyby i w agencjach ratingowych coś było na rzeczy.
15 stycznia 2012 at 10:56:00
Czy ja mógłbym uniżenie suplikować o ciekawy temat notki?
HINT: Przez "ciekawy" rozumieć należy "niezwiązany z polityką".
Ogólny ziaf. :p
15 stycznia 2012 at 17:02:51
@Drax: człowieku, man, DGCC! Obserwacja NA ŻYWO wywrotki kolejnego genialnego planu ekonomii socjaldemokratycznej i gospodarki opartej na długu, jest zadaniem naprawdę fascynującym, historia tworzy się na naszych oczach, co powinno Cię fascynować NAWET w sytuacji, gdy jest to "tylko" historia gospodarcza :) Moja nieudolność formy to oczywiście zupełnie inna para kaloszy... :)
15 stycznia 2012 at 22:24:39
Torero, człowieku, jestem mediewistą. Wszystko, co nastąpiło po wynalezieniu druku to dla mnie czasy najnowsze. I nie mów do mnie "man". "Vir" możesz do mnie mówić (Bo "homo" to jednak lepiej nie). :p
A tak poważnie to szczerze pisząc zawsze bardziej mnie interesowała dobra literatura lub zadania szachowe niż to, komu Zocha/Krycha/Zdzicha z naprzeciwka dała lub kogo oplotkowała tym razem. Polityka to tylko inna skala. Poza tym finanse w szczególności mnie nudzą. Moje wykształcenie ekonomiczne zatrzymało się na Adamie Smith. :p
15 stycznia 2012 at 22:30:15
No kurna, teraz to mnie wpieniłeś na maksa. Że niby? :P
Ten, komu Zocha dała, nie interesuje mnie szczególnie, o ile akurat nie jestem spokrewniony z którąś ze stron tego - nomen omen - stosunku społecznego. A polityka mnie tyka. Co prawda coraz mniej to tykanie mnie obchodzi, ale dzieje się tak z rosnącej świadomości mojego niemalże zerowego wpływu nań, a nie wskutek hołdowania maksymie "niech na całym świecie wojna..."
15 stycznia 2012 at 22:35:21
A czy ja napisałem, że świat mnie nie obchodzi? Nie, napisałem tylko, że polityka mnie nie interesuje. I dokładnie z tych samych przyczyn, co i Ciebie - nie mam na nią wpływu. Widzisz, ja wolę zająć się sprawami, w których mogę coś zdziałać.
I nie, nawet mi nie przyszło do głowy zarzucać Ci poruszania niskich tematów. To jakoś tak samo wyszło, wybacz. :p Polityką oczywiście też warto się interesować, ale mnie to nie kręci, no.