V jak Vendetta.
02 września 2010, 07:09:56 by torero
Ile wiedzy jesteś w stanie przyswoić sobie przez jeden rok szkolny?
A teraz weź pod uwagę, że teraz masz na głowie masę innych spraw. Ile wart był dla Ciebie rok nauki w wieku sześciu, siedmiu, ośmiu lat, gdy Twoja głowa była dużo pojemniejsza?
Chyba sporo.
Właśnie taki rok nauki trzeba przemnożyć przez trzy roczniki pierwszaków. Otrzymasz czas, który straciły te dzieci wskutek chorych pomysłów chorej minister edukacji, Katarzyny Hall. W teoretycznie wolnym i suwerennym kraju rządzonym przez partię teoretycznie wolnościową, w przedszkolach ZABRANIA SIĘ uczyć dzieci czytać. A pierwszaki rysują szlaczki i poznają literki.
Poparcie dla rządu Tuska wynosi już 12,589% i dalej rośnie. Żadne wolne merdia nie chcą ani głowy, ani krwi pani minister. A trzy roczniki pierwszaków tracą właśnie ROK SWOJEGO ŻYCIA. Bo pani minister mści się na opornych rodzicach.
- 8 komentarzy
-
Zapisane w
b'logger

02 września 2010 at 09:09:56
A jak się skończyła afera z przepuszczaniem jedynkowiczów?
02 września 2010 at 15:22:41
Och ale problem. W domu też zabrania uczyć czytać? Ja się nauczyłem tego grubo przed zerówką. Z resztą potem też się uczyłem na zapas, tego co uważałem za wartościowe. Potem jeszcze pomogły mi w tym różne kursy szybkiego czytania i zapamiętywania (ich też nie przygotował minister edukacji). To fakt trochę marnowania czasu było w szkole ale co poradzić? Jeśli ktoś ma zasoby to może wybrać domowe bądź prywatne nauczanie.
Uważam, że dziś przyswajam równie dużo wiedzy, ale ma ona inny charakter. Teraz chodzi o konkurencyjność i zarabianie. No i nie przebiega w szkolny najmniej wydajny sposób.
02 września 2010 at 16:02:41
Żeby zaostrzyć dyskusję napiszę, że państwowa edukacja nie kształtuje w pełni intelektualnie. Ma ona charakter zasiłku edukacyjnego, by ludzie mieli bardziej wyrównane szanse. To taka podstawa by być przeciętnym.
02 września 2010 at 19:18:33
Sprae,
Primo: oczywiście, że nikt nie zabrania. Sam też umiałem czytać przed pójściem do zerówki [i chyba zresztą lepiej, co widać choćby po pisowni słowa "zresztą" ;)]. Idzie o zmarnowany rok dla tzw. milczącego ogółu.
Secundo, nie chcąc Hallowej oskarżać o premedytację w wychowywaniu coraz głupszych Polaków, mogę w zamian oskarżyć ją tylko o głupotę. Szybka sonda w korpo pokazała, że trafiają się egzemplarze. potrafiące czytać nawet w wieku 4 lat. Owszem. poza szkołą. ALE wg Hallowej "cała reszta" ma umieć czytać w wieku 8 lat. Ośmiu lat. CZTERY LATA PÓŹNIEJ OD DOŚC ZDOLNYCH. Zasypywaniem nierówności nie potrafię tego nazwać nawet przy najlepszych chęciach - szczególnie w sytuacji, że przed jej sabotażem "cała reszta" miała umieć czytać rok wcześniej.
Tertio, też jestem zwolennikiem samokształcenia, a najlepiej homeschoolingu i dobrowolności całej oświaty. Ale jak się nie ma, co się lubi, to się lubi ser podlaski. A ser serwowany przez Hallową po prostu cuchnie. I nie jest to oznaka jakości.
02 września 2010 at 21:03:52
Ja nie potrafię pisać idealnie. Mam taki nawracający analfabetyzm gdy zawieszam tą działalność na jakiś czas. Nie wiem jak to naprawić w inny sposób niż częste pisanie.
Wracając do meritum to zawsze miałem obawy przed szkolną indoktrynacją. Co zrobić gdy w domu mamy jedną rację, a w szkole inną (od której zależą oceny).
To śmierdzi kłamstwem, ale rzuca pewne światło http://www.wykop.pl/link/451449/ostra-jazda-w-gimnazjum-koles-ma-problemy-bo-na-wosie-skrytykowal-zus/
03 września 2010 at 11:53:16
sprae: przez całą edukację nie miałem ani jednego przypadku, w którym wystąpiłby "konflikt przekonań". No, może poza tym, gdy nauczyciel w podstawówce stwierdził, że układ współrzędnych 3D wyczerpuje pulę wymiarów, a niżej podpisany zaprotestował, wspominając o czasie i obrywając opeer za rujnowanie koncepcji pedagogicznej.
Więcej "kolizji przekonań" nie tyle nie pamiętam, ile po prostu chyba nie miałem.
03 września 2010 at 12:16:22
Nawet w "rzepie" o tym piszą choć akurat z historycznej, nie czytelniczej perspektywy:
http://www.rp.pl/artykul/530462.html
03 września 2010 at 20:04:54
Haha, wiedziałem że znajdzie się ktoś komu wszystko kojarzy się z Kaczyńskim. :D
yen, jak to "nawet w rzepie" - poza "rzepą" nigdzie takich rzeczy nie przeczytasz, bo jak torero zauważył poparcie dla rządu ciągle wzrasta. Ale i "rzepa" niedługo pociągnie bo to spółka skarbu państwa więc prędzej czy później zostanie odzyskana. RedNacz Lisicki od kilku dobrych tygodni zaczyna zmieniać kurs gazety.
Sprae, państwowa edukacja po to została stworzona, nie wiem jak oczywistość może zaostrzyć dyskusję. Tzn. tam gdzie wszyscy mają wywrócone do góry kołami w głowie to pewnie tak, ale nie sądzę by u torera to przeszło.