Jeszcze Jeden Pożar w Agencji.
28 stycznia 2010, 13:31:59 by torero
No i prosz. Umiłowane Słoneczko, Pierwszy Cenzor IVRP, Drogi Donald, Zamykający Usta Śmiejącym Się z Nas Za Granicą...
... nie kandyduje. Rząd musi być jak skała, powiedział. I Tommy Lee Jones w "Ściganym"...
A niedawno etatowi outsiderzy jak zwykle byli pukani w czoło, wypisując różne przeróżne. Naczelny Antysemitnik RP też pewnie coś o tym pisał, ale pogubiłem linki. W sumie Ludzie Oświeceni znów mogą Naszych Caudillos i nas tylko wyzywać, bo cóż im pozostało, skoro słuszność do cholery znów jest po naszej stronie?
Ciekawe, jak teraz zwolennicy Słoneczka zracjonalizują sobie jego decyzję o niekandydowaniu, w której - przynajmniej wg skrótu łonetowego - słowo "niekandydowanie" oczywiście nie pada, bo i po co.
- 51 komentarzy
-
Zapisane w
b'logger

28 stycznia 2010 at 13:38:07
Ale to źle, że zamiast Tuska kandydować będzie Sikorski? IMO nadaje się na prezydenta.
28 stycznia 2010 at 13:43:23
Nie w tym rzecz, czy dobrze, czy źle. Tusk był widziany przez ogół statystycznych w zasadzie jako murowany kandydat, a tu nagle coś takiego. Z punktu widzenia "normalnej" polityki - w zasadzie niewytłumaczalne. O ile nie przekroczy się pewnego Rubikonu myślowego.
Swoją drogą, Tymiński był swego czasu obiektem niewybrednych żartów całej Polski z racji żony iirc Peruwianki. Po wyborze Sikorskiego....
28 stycznia 2010 at 13:45:59
Nie wiem, czy to normalna polityka, czy nie, ani czy jest wytłumaczalna. Od jakiegoś czasu (miesiąca?) nawet ja słyszałem od czasu do czasu, że Tusk wcale nie jest oczywistym kandydatem.
A Sikorski jest moim skromnym zdaniem odpowiednią osobą, która może reprezentować kraj na forum międzynarodowym. Raczej nie powinien się zbłaźnić rzucaniem się na krzesła itp.
28 stycznia 2010 at 13:51:23
Ale to chyba dobrze, że ów Rubikon został przekroczony? Nawet nie patrząc na konkretne osoby. W polskiej polityce jest tak źle, że każde takie przekroczenie jest (przynajmniej dla mnie) jakimś zwiastunem dobrej nowiny.
28 stycznia 2010 at 13:54:03
@katafrakt: miałem raczej na myśli niemożność racjonalnego wyjaśnienia niekandydowania bez oparcia się o "teorie spiskowe".
28 stycznia 2010 at 14:06:26
Obstawiam, że Sikorski padnie na deski najdalej w 2. rundzie.
28 stycznia 2010 at 14:27:30
Wolę nie racjonalizować, niż racjonalizować tak jak K-M.
28 stycznia 2010 at 14:29:20
Też bym wolał.
28 stycznia 2010 at 14:29:51
Przy czym "niemożność racjonalnego wyjaśnienia niekandydowania" jest niemożnością tylko w Twoich i nielicznych innych oczach.
28 stycznia 2010 at 14:35:27
OK, voila:
http://wiadomosci.onet.pl/2104111,11,sondazprezydencki61procdla_tuska__lech_kaczynski_w_tyle,item.html
Tusk - 61%. Wierzących, ale należy pamiętać o samospełniającej się prognozie.
http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/sonda-z-prezydencki-donald-tusk-liderem#
Tusk 22%, na pierwszym miejscu, za nim Cimoszko - 14%
http://www.polskieradio.pl/wiadomosci/prasakrajowa/artykul128906.html
Tusk - 33%, Kaczyński - ok. 20%
Weź mi więc po Twojemu wytłumacz fakt, że zwycięzca afaik WSZYSTKICH ostatnich sondaży nagle rezygnuje z kandydowania. A nuż widelec faktycznie umknął mi jakiś oczywisty powód.
28 stycznia 2010 at 14:37:14
A Cimoszko nie kandyduje z tego samego powodu co Tusk?
28 stycznia 2010 at 14:38:24
@Czajna: Cimoszko generalnie zapowiedział swoje niekandydowanie sporo wcześniej, tak "oficjalnie" to z dobre 2 czy 3 miesiące temu, nie robiąc z tego nadmiernego medialnego szoł.
28 stycznia 2010 at 14:38:53
So what?
28 stycznia 2010 at 14:39:04
JKM nie napisał, co mam myśleć o Cimoszce, więc nie myślę.
28 stycznia 2010 at 14:39:43
Aha.
28 stycznia 2010 at 14:40:49
Sprawą rezygnacji Cimoszki nie interesowałem się, po prostu, więc jej nie znam.
A moje pytanie?
28 stycznia 2010 at 14:43:26
A sprawą Tuska interesowałeś się tak, że masz jakieś dowody na istnienie "haków"?
Co do Twojego pytania - dlaczego uważasz, że Tusk musi robić dokładnie tak, jak sugerowałyby sondaże? A przede wszystkim dlaczego uważasz, że on koniecznie ponad wszystko musi chcieć być prezydentem?
28 stycznia 2010 at 15:10:26
Nie twierdzę, że mam dowody, ale teoria JKMa ma moc tłuamczącą. O maniu racji pisałem w kontekście niekandydowania Tuska, nie teorii.
Bo jest politykiem? Politykiem demokratycznym?
Chlebowski "Tusk naturalnym kandydatem PO na prezydenta":
http://www.money.pl/archiwum/wiadomosci/artykul/chlebowski;tusk;naturalnym;kandydatem;na;prezydenta,245,0,421877.html
Schetyna "Tusk naturalnym kandydatem PO na prezydenta":
http://www.polskieradio.pl/jedynka/sygnalydnia/?id=20923
Sugerujesz [szczególnie u Schetyny, bo Chlebowski starawy, choć nie tak bardzo] schizofrenię w PO i brak konsultacji strategii medialnej?
I mocna poszlaka pośrednia: niestartowanie PO w wyścigu o prezydenturę jest z ich punktu widzenia głupie i nieracjonalne. A skoro murowanym kandydatem był Tusk, którego wystarczłoby tylko prowadzić, koncepcja przeciwna nie trzyma się kupy. QED.
28 stycznia 2010 at 15:43:17
Nie chce mi się naprawdę o to spierać - i dlatego, że mnie ta sprawa mało interesuje i dlatego, że wobec tego sposobu dowodzenia (który pozwala udowodnić wszystko przy braku realnych podstaw) jestem bezbronny. Dlatego po raz ostatni.
Moc tłumaczącą ma również teoria, jakoby Tuskowi objawiła się wczoraj w nocy Matka Boska i powiedziała, że jego misją jest ratowanie finansów publicznych dzięki władzy premiera. Albo że haki mają na niego ufoludki. Szczególnie ta pierwsza ewentualność nie powinna być Ci obca, jako człowiekowi wierzącemu. Ja brzytwą Ockhama wycinam i haki i ufoludki i również Matkę Boską, choć również wierzącym będąc, nie mogę jej wykluczyć.
No to co? Nawet Tusk nie robi zawsze tego, co sugerują sondaże (emerytury pomostowe przykładem). Zresztą równie dobrze mógłbyś w ten sposób argumentować, że poza Tuskiem nie powinien kandydować żaden "polityk demokratyczny", skoro nie ma szans (w szczególności tacy ludzie jak Tomasz Nałęcz). No ale z Twoją wizją demokracji nie będę przecież walczył.
Ciekawostka: na TVN24 cytują już jakiś pierwszy sondaż, z którego wynika, że większość wyborców uważa, że Tusk podjął słuszną decyzję. ;)
A czy oni mówili, że Tusk na pewno będzie kandydował? I czy mieli mówić coś innego zanim Tusk ogłosił, że nie będzie kandydował? To byłaby lepsza strategia medialna, gdyby wszystko było wiadomo już wcześniej? Już pomijam kwestię faktycznego profesjonalizmu Platformy i poszczególnych polityków w kwestii "strategii medialnej", a także lojalności wobec Tuska Grzesia czy Zbysia, a także ich wiedzy o planach szefa.
No i na koniec - jakoś tak się składa, że niby wszyscy mówili, że Tusk jest "naturalnym kandydatem", a jednocześnie ciągle się zastanawiano, kto inny, jeśli nie Tusk i nawet sondaże odpowiednie zamawiano. I nieraz też słyszałem głosy, że Tusk chyba się zorientował, że władza jest w rządzie. I że w niej zasmakował.
Po pierwsze, PO z pewnością wystawi swojego kandydata (zresztą wystarczy taki, który nie będzie przeszkadzać). Po drugie, interes Platformy to co innego niż interes Tuska, który ma tutaj z całą pewnością głos decydujący.
Na koniec pragnę zauważyć, że Tusk kandydując ryzykowałby bardzo dużo: premierostwo i władzę w partii. W perspektywie ma nie tylko dalsze wychodzenie z kryzysu, komisję śledczą itd., ale też np. bardzo możliwą powódź jak tylko zaczną się roztopy. Przed poprzednimi wyborami sondaże też dawały mu wygraną i jakoś mu to nie pomogło, a druga porażka oznaczałaby dla niego polityczny koniec. Tymczasem oddając komu innemu prezydenturę nie tylko ryzykuje znacznie mniej, ale też ma szansę na osiem lat premierostwa. To pozwoliłoby mu "zapisać się w historii" skuteczniej niż prezydentura. I dałoby mu szansę na to, co marzyło się Jarkowi Kaczyńskiemu - swobodę zmieniania Polski całkowicie według własnego pomysłu.
28 stycznia 2010 at 16:24:16
Pan Michalkiewicz sugeruje jako kandydata "Profesora" Bartoszewskiego.
28 stycznia 2010 at 18:03:02
Uważaj, żebyś przy cięciu brzytwą Ockama sam się nie pociął :P Bo w sytuacji wielkości stawki, o jaką idzie gra tam daleko, wszelkei chwyty są dowzwolone i nie jest potrzebna do tego ingerencja sił nadprzyrodzonych. Inne podejście... cóż... klasyfikuję jako "NIE, BO NIE", falsyfikujące sens [do dobrze, jeden z sensów] istnienia służb i sugerujące, jakoby żaden z kryształowo czystej klasy politycznej nie miał dość rozumu, żeby sięgać po takie środki. Obejdzie Cię to zapewne jak zwykle szerokim łukiem, ale chciałbym, żeby zostało to zaprotokołowane.
No ale Twoją opinię nt. okolic lustracji i roli specłużb znamy i pochylamy się nad nią oczywiście ze zrozumieniem :)
Wsytarczyło nic nie mówić albo odpowiadać wymijająco. A tak wyszli [albo "zostali wyjści" ;)] na durniów, którzy nie wiedzą, co dobre dla własnej partii. Choć z drugiej strony kto - poza nami - o tym będzie jutro pamiętał...
[menda mode on]
No proszę, ledwo wyśmiałeś moje teorie, stawiając je na równi z kosmitami, a tu sam się przyznajesz, że sytuację polityczną oceniasz tak a nie inaczej dlatego, że słyszysz akurat jakieś głosy.
[menda mode off]
Które roztopić mogą nie tylko jego samego, ale kandydata z PO też.
Które to osiem lat również pójdzie się chędożyć, jeśli inny kandydat PO umoczy wybory. Co przy innym kandydacie jest - przynajmniej póki co na dzisiaj - bardziej prawdopodobne.
28 stycznia 2010 at 19:22:56
a dejta spokój, joggera nie zamkną, nadal będziemy mogli mówić co nam się żywnie podoba
28 stycznia 2010 at 19:23:27
btw zawsze mozna podziekowac premierowi http://www.facebook.com/#/podziekujPremierowi?ref=nf
28 stycznia 2010 at 19:47:00
Temat zastępczy, na komisji są jaja a my tu o kandyzowaniu Tuska rozmawiamy. Jak będzie to on i tak dowie się za kilka miesięcy, nie on pociąga za sznurki przecież. Na razie jest sondowanie ludożerki, zresztą założę się że jak za 2 miechy powie że jednak kandyduje to od razu mu skoczą słupki. Taka tragiczna sytuacja przez Polakami że aż Tusk musi zmieniać zdanie!
28 stycznia 2010 at 20:00:26
@sprae: A on dożyje końca kadencji?
To absolutnie nie ma znaczenia, Jastrun, Kuźniar i Pacewicz niezwłocznie wytłumaczą, dlaczego to co zrobił premier jest słuszne. No chyba że faktycznie jest nie "po linii" GW i WSI24, to wtedy delikatnie upomną.
28 stycznia 2010 at 20:32:50
No, elementarne. Co by to było gdyby we wszystkim trzeba było postępować tak jak chce lud!
Jacek Kurski mówi że to element pijaru i że Tusk będzie kandydował jednak - prawdopodobne to. Aczkolwiek jakie to ma znaczenie kto jest prezydentem a kto premierem? Bez lustracji i dekomunizacji to drugorzędna sprawa, władcy marionetek ciągle ci sami.
28 stycznia 2010 at 20:35:04
Biedny Tusk. Robi tak, jak sondaże przewidziały -- źle, bo tylko słupki mu w głowie. Robi wbrew sondażom -- też źle, bo to niedemokratyczne.
28 stycznia 2010 at 20:37:45
Nie "niedemokratycznie", tylko po prostu głupio.
28 stycznia 2010 at 20:42:04
Głupio to jest rzucać się na coś tylko dlatego, że masz to akurat w zasięgu. Są cele taktyczne i strategiczne, czyż nie?
28 stycznia 2010 at 20:46:11
btw, nie mówię, że Tusk ma jakiś szczwany plan - ale jest to możliwe. Może chce uniknąć ciągłego zestawiania z Kaczyńskim (a tego następny prezydent nie uniknie). Może woli kierować z tylnego siedzenia. Może prezydentura go aż tak nie interesuje. To nie musi być głupota.
28 stycznia 2010 at 20:48:21
Owszem, może. Co nie zmienia faktu, że JKM to przewidział :)
28 stycznia 2010 at 20:48:58
@torero: Bodaj 2 dni temu pisałeś że JKM to lewak, zmiennyś jak kobieta :p
28 stycznia 2010 at 20:51:11
Zaraz tam zmienny. Mam szczwany plan i idę pod prąd badaniom opinii publicznej :D
28 stycznia 2010 at 20:59:17
Nie kupuję tego, nie masz wilczych oczu :)
28 stycznia 2010 at 21:32:24
@torero
Czajna w komentarzu nr 19 powiedział w zasadzie wszystko, co było do powiedzenia, a wobec Twojej mocno wymijającej odpowiedzi na ten komentarz nie mam złudzeń co do szans na merytoryczną dyskusję, więc zadam tylko kolejne złośliwe pytanie: czy jest do pomyślenia jakiekolwiek wydarzenie na scenie politycznej, którego by się nie dało przy odrobinie wyobraźni uzasadnić niecnymi knowaniami jakichś tajnych służb?
28 stycznia 2010 at 22:01:54
Oj, doprawdy całe mnóstwo. Chociażby te, których uzasadnieniem mogą być znajomości czy chęć zamknięcia mordy obywatelom. Ustawa hazardowa chociażby. Albo sprawa Olewnika.
28 stycznia 2010 at 22:06:17
Obie te sprawy można bardzo łatwo uzasadnić działaniami tajnych służb. Wysil się bardziej.
28 stycznia 2010 at 22:49:21
Ale po co? Pewnie, że można, ale czy Ty aby przypadkiem nie usiłujesz zrobić ze mnie kogoś na kształt Macierewicza?
Stosuję brzytwę Ockhama. Jeśli coś można wyłumaczyć w miarę racjonalnie bez uciekania się do tajnych służb, staram się nie mnożyć bytów ponad miarę.
Zaraz pewnie zaczniesz mi wmawiać, że śmierć Olewnika wynikała z czegoś więcej, niż proste porwanie dla okupu, i że mógł w to być zamieszany ktoś jeszcze poza osądzonymi bandytami.
28 stycznia 2010 at 22:53:25
"Jeśli coś można wyłumaczyć w miarę racjonalnie bez uciekania się do tajnych służb, staram się nie mnożyć bytów ponad miarę."
Czego przykładem wpis, pod którym dyskutujemy. Faktycznie, starasz się z całych sił.
28 stycznia 2010 at 23:10:37
To tylko snobizm. Snobizm i filosemityzm. Taki np. Disraeli [Żyd!!] powiedział swego czasu np. "The world is governed by very different personages from what is imagined by those who are not behind the scenes", a cóż on tak naprawdę mógł wiedzieć, jako przewodniczący jakieś izby gmin? Nawet nie powiatów!... Papuguję go tylko, żeby podobijać sobie lansu, bo jak wiadomo świat, a polska polityka w szczególności, od jego czasów zmienił się diametralnie i o żadnych "very different personages" mowy przecież być nie może.
28 stycznia 2010 at 23:13:01
Ja tylko chcę powiedzieć na wszelki wypadek, że ponieważ zapowiedziałem w ostatnim komentarzu EOT, słowa zamierzam dotrzymać. ;)
28 stycznia 2010 at 23:14:30
Spoko, dyskusja dogorywa, właśnie doszliśmy do wniosków końcowych: ja jestem zwolennikiem chorych teorii spiskowych, a Cichy jest antysemitą :D
28 stycznia 2010 at 23:16:31
Ja bym chciał tylko zauważyć, że Disraeli był dwukrotnym premierem Wielkiej Brytanii i nie wiem, czy zgodziłby się z tezą, że sterowała nim obca agentura.
28 stycznia 2010 at 23:18:15
Zauważyć w trybie sprostowania ;)
28 stycznia 2010 at 23:19:38
Ale cytat jest jego, choć oczywiście do niego samego odnosić się nie musiał.
Zresztą, co my tu o premierach, skoro widząc samochód ze mną za kierownicą i TŻ obok osoba postronna też może odnieść wrażenie, że to ja prowadzę...
29 stycznia 2010 at 12:30:33
Oto jak sobie zracjonalizują:
http://renata.rudecka-kalinowska.salon24.pl/153145,maz-stanu-i-ich-dwoch
Jakiejkolwiek decyzji by nie podjął, zawsze jest to heroiczny czyn spod szyldu: "Tusku, musisz!"
29 stycznia 2010 at 12:34:30
@takieGadanie:
Uch, gdyby nie mój wrodzony refleks i zabranie w porę nogi spod biurka, zostałaby ona na amen zalana wylewającym się z monitora spiżem. Ufff...
29 stycznia 2010 at 17:13:49
Nie mogę się powstrzymać: http://www.snotr.com/video/3842 - wszystkim polecam, przede wszystkim dlatego, że jest przezabawne. A po drugie może ktoś się kapnie, że trochę jakby za często odwołuje się do "argument from ignorance" ;) :P
29 stycznia 2010 at 18:31:11
Kapitalne, dzięki!
Optical illusions/brain failures.
:D
01 lutego 2010 at 10:47:14
Że niby ja posługuję się "argumentem z ignorancji"? :) Hm... nie sądzę, żebym robił to częściej, niż wszyscy tu obecni :P